Poranek

  • Napisane 26 marca 2014 o 10:57

Ale miałam poranek. Obudził mnie ból w podbrzuszu taki jak na miesiączkę, potem przeniósł się na cały brzuch i plecy i się nasilał, aż zaczął twardnieć. Bolało prawie cały czas, z niewielkimi przerwami i trwało ponad 1,5 godziny . Naprawdę nieźle mnie wymęczyło i jak chwyciłam za tel, żeby zadzwonić do mojego męża, to zaczęło odpuszczać. Myślicie, że dotrzymam do terminu? Cały czas proszę małą, żeby posiedziała jeszcze w brzuszku. Boję się, że po takim wstępie może mnie w każdej chwili ścisnąć.

Jeszcze tylko 18 dni, obym dotrzymała ; D

1 komentarz do Poranek

  1. ~juti pisze:

    Brzmi jak skurcze przepowiadające. Masz jeszcze spokojnie czas, pewnie ze 2-3 tygodnie. Ale martwić się nie musisz, bo 3 tygodnie przed terminem to już spokojnie. 37 skończony to ciąża donoszona. Córkę rodziłam w 36+6 i to nie było wcześniactwo.
    Trzymajcie się!

Dodaj komentarz