• Napisane 1 sierpnia 2016 o 14:47

Krew.

Krwawienie.

Cholerna jasnoczerwona krew i kłucie w brzuchu!

:(

Jadę z małą autobusem do lekarza, bez wózka, bez przygotowania, bez niczego.

Czekam w kolejce w przychodni godzinę. Przyjmuje mnie moja doktor, chwała Bogu, że jest, pierwszy dzień po urlopie. Trzęsącym się głosem mówię jej o krwawieniu. Patrzy w wyniki z czwartku, które właśnie jej wpisali.

Beta 4876 – 17dpt

4876!!!

Wskakuję na fotel, mała siedzi na podłodze i je żelki.

Jest.

JEST!!!

Pęcherzyk ciążowy.

Mój prawidłowy Pęcherzyk…

Nie wiadomo skąd krwawienie. Krwiaka nie widać, infekcji nie ma. Czasami tak może się zdarzyć w terminie miesiączki, tylko że ja już jestem dawno po.

Mam dalej brać leki na podtrzymanie (Progynova 21, Progestan) i przyjść za tydzień na badania i założenie karty ciążowej, jeśli wszystko będzie dobrze.

Niech będzie, błagam. Błagam z całych sił.

Z wrażenia zapomniałam recept z recepcji, nieważne.

Wróciłyśmy tak samo, autobusem. Bez wózka. Dała radę przejść drogę. W autobusie upadła jak zahamował, ale była dzielna i nie płakała. Po schodach do domu już nie miała siły i ochoty wejść, ale jakoś biedna doszła na to 4 piętro.

Teraz śpi, ja leżę i odpoczywam.

Zastanawiam się czy to mogło być ze stresu. Wczoraj pobili mojego brata na przystanku, dres i jego 3 kolegów. Bez powodu, po prostu miał pecha. Ludzie zero reakcji. Zero. Taka znieczulica :(

Modlę się, żeby krwawienie się nie powtórzyło, żeby nie zaczęło się najgorsze.

Jestem w ciąży.

I bardzo pragnę tego dziecka.

Komentarze (4) do …

  1. ~asik pisze:

    super super super czyli znów we dwie jesteśmy w ciąży :) tylko teraz uważaj na siebie i nie dzwigaj bo krwawienie mogło być z podnoszenia małej. dbaj o siebie i jak najwięcej leż. pozdrawiam :*

  2. ~mazenka pisze:

    Cieszę się, że znów będziemy razem :D Od transferu staram się wcale nie dźwigać, nawet czajnika z wodą ;) Ale wiadomo jak to jest, mogłam gdzieś pomagać wstać małej itp, trochę podniosłam małą i nawet nie zwróciłem na to uwagi…

  3. ~Uczuciowa pisze:

    Wielkie gratulacje :D
    Bardzo okazała beta!
    Niech pięknie przyrasta teraz i oby już bez takich stresów!
    Pozdrawiam!

  4. juti pisze:

    Trzymaj się, kochana, niech krwawienie już nie wraca. Dużo spokoju. Piękna beta.

Dodaj komentarz