Przeglądasz archiwum 10 maja 2017.
Wyświetlam 1 notkę

Sześć

  • Napisane 10 maja 2017 o 21:44

Minęło 6 tygodni.

Maleńka jest wspaniała.
Dziwna.
Inna.

Inna od mojej pierworodnej.

Cały czas się rusza. Przebiera rączkami, wierzga nogami. Kręci główką.

Podnosi ją!

Moja większa mała dokonała tego w 3 miesiącu życia. Ona w trzecim tygodniu? Właściwie od początku lekko podnosiła.

Wydaje różne dziwięki. Grucha. Przepiękne to jest, nigdy nie słyszałam.

Uśmiecha się! Po piątym tygodniu zaczęła, rozmiękczając mogę serce przepięknym bezzębnym uśmiechem.

Jest ciekawska, cały czas jest z nią kontakt wzrokowy.

Krzyczy wieczorami. Ale jak! Można by egzorcystę wzywać. Ona nie płacze, ona się drze ;) Raczej z przegrzania mózgu, bo daje się uciszać i nie ma objawów kolki. Dzisiaj np. zasnęła na wieczór jak anioł.

Powoli łapię rytm, jest i posprzątane i ugotowane, dzieci zaopiekowane i nawet próbuję wyłapać chwilkę na szycie. Niestety jak do tej pory udało mi się jedynie podwinąć spodnie ;D.

Może to zasługa dzisiejszego spaceru i wizyty w przedszkolu? Ale o tym później. O koszmarze starszej też :(